Podatek od zakładów bukmacherskich

Podatek od zakładów bukmacherskich

Zanim zaczniecie obstawiać zakłady, powinniście dowiedzieć się nieco o podatku od zakładów bukmacherskich. Od każdej postawionej przez Was kwoty, za każdym razem odprowadzane jest 12% do Urzędu Skarbowego. Podstawa prawna, która to reguluje toUstawa o grach hazardowych” (art. 71 2 pkt 1). Gracze internetowi oraz stacjonarni nie są podatnikiem, tylko jest nim spółka organizująca zakłady bukmacherskie. Te rozliczenia, odbywają się w trybie miesięcznym. Pamiętajcie, że na wysokość podatku nie ma wpływu czy gracie w punkcie stacjonarnym, czy też przez internet.

12% podatek od zakładów bukmacherskich

12% podatek bukmacherski promocja PZBuk KOMBO+

Żeby móc dobrze zobrazować jak to działa, posłużmy się przykładem. Zakłady bukmacherskie podatek odprowadzają od każdego postawionego kuponu. Jeśli dajmy na to, gracz obstawił 100 złotych, należność dla fiskusa jest naliczana jeszcze przed rozpoczęciem się gry, niezależnie od wygranej czy przegranej. Jeśli kupon będzie zwycięski, to wygrana będzie naliczona od 88 złotych. W rzeczywistości więc to użytkownik serwisu wpłaca ten podatek. Niekiedy jednak bukmacher bierze na siebie ten obowiązek (obecnie np. Betfan).

W tym momencie zakłady bukmacherskie Betfan oferują promocję “Bez podatku od gier”. Typerzy są w niej zwalniani od obowiązku uiszczenia 12% procent na rzecz bukmachera (który, jak już pisaliśmy, przekazuje tę kwotę do skarbówki). Oferta nie obejmuje zwolnienia z podatku od wygranej (10%). Nazwa ma więc nie budzić niepotrzebnych nieporozumień. Jakie zakłady kwalifikują się do tej akcji? Po pierwsze, te z minimum dwoma zdarzeniami na kuponie. Te pojedyncze nie mogą brać udziału w promocji, ale też nie ma górnego limitu na ilość na nich zdarzeń. Bukmacher wyznaczył również kurs minimalny i wynosi on 1.45. Jeśli więc zdecydujecie się zagrać po niższym kursie, nie weźmiecie udziału w tej promocji. Pamiętajcie, że kurs zdarzeń nie jest sumowany, innymi słowy nie ustalono kursu całkowitego kuponu. Przyjemnym aspektem promocji jest również to, że nie ma żadnych wymogów obrotu środkami bonusowymi. Można je wypłacić lub przeznaczyć na dalszą grę. Akcja promocyjna działa przez siedem dni w tygodniu.

Promocja BETFAN gra bez podatka

Formę gry bez podatku (KOMBO+) zaproponował również bukmacher PZBuk. Promocja, którą przygotował jest aktywna 24 h, siedem dni w tygodniu. Kupony, które są nią obejmowane muszą mieć minimum 3 zdarzenia (AKO), być przedmeczowe i na konkretne wydarzenia i być też po kursie minimalnym 1.30. Maksymalna wygrana z jednego kuponu może wynieść 10 tys. złotych. Promocja obejmuje też konkretne ligi: piłki nożnej, tenisa, siatkówki, piłki ręcznej i koszykówki. Im więcej zdarzeń na kuponie, tym większy bonus:

  • 3 zdarzenia na kuponie – 2%
  • 4 zdarzenia na kuponie – 4%
  • 5 zdarzeń na kuponie – 7%
  • 6 zdarzeń na kuponie – 14%
  • od 7  zdarzeń na kuponie wzwyż – 25%.

Bonus aktywuje się automatycznie na kuponach, które spełniają wyżej wymienione kryteria. Wydarzenia, które obejmuje promocja to:

  • Piłka nożna – Ekstraklasa, Premier League, Bundesliga, La Liga, Serie A, Ligue 1, Liga Mistrzów Liga Europy, Superpuchar Polski, Euro 2020, mecze reprezentacji Polski w Lidze Narodów
  • Tenis – turnieje ATP i WTA, turnieje Wielkiego Szlema
  • Siatkówka – Plus Liga, Puchar Polski, Superpuchar Polski, Liga Mistrzów, Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy
  • Piłka ręczna – Super Liga, Puchar Polski, Bundesliga, Asobal, Liga Mistrzów, Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy
  • Koszykówka – NBA, Energa Basket Liga.

Podatek od każdego zakładu

Jako że podatek bukmacher odprowadza od każdego zakładu, nosi on miano podatku obrotowego. Niektórzy bukmacherzy organizują jednak “grę bez podatku”. Może to Was nieco zmylić, ponieważ nazwa sugeruje, że podatek wcale nie jest w tym wypadku opłacony. Jednak w świetle polskiego prawa, taka sytuacja jest niemożliwa. Oznacza to zatem, że gracz w tym wypadku nie ponosi żadnej dodatkowej opłaty z tytułu podatku obrotowego, a pieniądze do fiskusa odprowadza bukmacher. Wygraną można wyliczyć wtedy za pomocą następującego wzoru: stawka x kurs = finalna wygrana. Dla porównania normalny kupon rozlicza się tak: stawka x kurs x 0,88 = finalna wygrana. W taki sposób pomniejszana jest ostateczna kwota, jaka może trafić do kieszeni użytkownika serwisu bukmacherskiego.

Podatek od wygranych w zakładach bukmacherskich

Podatek od wygranej

Podatek od wygranej w zakładach bukmacherskich jest już zupełnie inną kwestią. Należy go pokryć w wypadku, gdy Wasz kupon jest zwycięski a wygrana wyniosła powyżej 2280 złotych. Wtedy, jest obowiązkowe oddanie 10% od uzyskanej kwoty do Urzędu Skarbowego. Jeśli więc wygrana wyniesie 2500 złotych, to typerowi wypłaca się 2250 złotych (minus 250 złotych). W tym miejscu warto by było od razu wyjaśnić wszelkie rodzące się wątpliwości.

  • Liczy się tylko wartość pojedynczej wygranej, wartość wynikająca z x ilości wygranych nie sumuje się. Jeśli dajmy na to gracz jednego dnia obstawi 10 kuponów i w sumie wygra 4 tys. złotych, ale wygrana na żadnym kuponie nie przekroczy 2280 złotych, to nie multiplikują się one wtedy i 4 tys. ląduje w kieszeni typera.
  • Podatek odprowadzany jest każdorazowo od wygranej od 2280 złotych wzwyż, im większa wygrana, tym większy podatek.
  • Wniesiona stawka nie ma znaczenia. Jeśli typer obstawił 2 tys. złotych, a wygrał 2500, to nie jest to istotne. Wygrana kwalifikuje się do opodatkowania, ponieważ nie liczy się nadwyżka. Musicie być zatem świadomi tego, że w niektórych wypadkach mimo wygranej i tak możecie być stratni.
  • Wysokość wygranych pieniędzy, od której jest naliczany podatek nie jest pomniejszana o wniesioną przez gracza stawkę. Jeśli np. stawka wyniesie 2100 złotych, a wygrana 2270, to nie zostaje ona opodatkowana. Jeśli wygrałby 2290 złotych, to musiałby zapłacić 229 złotych. Jest jednak możliwa sytuacja, gdy gracz wniesie 2300 złotych (czyli powyżej kwoty granicznej) i osiągając minimalną wygraną, nie zostanie obciążony 10-procentowym podatkiem. Jak to jest możliwe? Jego stawka zostanie pomniejszona o 12% już w chwili zawierania zakładu, a więc kwota od której wyliczana będzie nagroda to 2024 złotych, ostateczna wygrana nie przekroczy wtedy 2280 złotych.

Kto płaci podatek w zakładach bukmacherskich?

Kto płaci podatek bukmacherski?

Z Urzędem Skarbowym rozliczają się bezpośrednio zakłady bukmacherskie. Muszą one bez wezwania złożyć naczelnikowi takiej placówki deklaracje podatkowe od gier, według z góry ustanowionego wzoru (POG-5/A Załącznik do deklaracji dla podatku od gier), obliczyć też ten podatek i wpłacić go na rachunek bankowy fiskusa. Rozliczenie następuje w trybie miesięcznym, do 10. dnia każdego następującego miesiąca (art. 75 ust. 1 ustawy hazardowej). Bukmacherzy są też cyklicznie poddawani kontroli skarbowej.

W Polsce podatek obrotowy płaci jednak de facto typer (nie ma jednak żadnego obowiązku podatkowego z tego tytułu). W niektórych grach  robi to bukmacher, który przejmuje go na siebie. Gracz, absolutnie nie musi uwzględniać podatku na żadnych deklaracjach podatkowych ani wpłacać pieniędzy do skarbówki. Mimo, że wygrana gracza zostaje okrojona o 12%, to jednak finansuje to w ten sposób inne resorty, takie jak oświata czy służba zdrowia.

W innych państwach wygląda to nieco inaczej. Większość krajów europejskich podatek od gry opiera na systemie GGR (Gross Gaming Revenue). Na czym to polega? Zakłady bukmacherskie rozliczają się z urzędem poprzez odliczenie podatku od sumy wszystkich kwot wniesionych do budżetu spółki przez graczy i jest ona pomniejszona o wypłaty wygranych. Każdy kraj indywidualnie ustala wysokość tego podatku (waha się on między 10% a 25%). Dla porównania zamieszczamy stawki podatku w wybranych państwach:

  • Dania – 15%,
  • Wielka Brytania – 20%,
  • Czechy – 23%.

Okazuje się, że podatki odliczane od sumy wpłat po odliczeniu sumy wygranych sprawdzają się dużo lepiej. Takie też rozwiązanie jest postulowane przez polskie środowisko bukmacherskie. W tym systemie, mimo wyższej kwoty podatku, płaci się ostatecznie mniej.

Podatek obrotowy - w których państwach jest?

Kolejny plus to zwiększenie przypływów do budżetu państwa, który jest mniejszy w Polsce ze względu na liczbę obywateli niż gdyby obowiązywał system GGR. Z kolei inne państwa, które stosują tak jak Polska podatek obrotowy, mają go ustalony na niższym poziomie:

  • Niemcy – 5%,
  • Austria – 2%,
  • Irlandia 2%,
  • Malta 0,5%.

Wpływy do budżetu państwa to nie wszystko, co wiąże się z wysokim podatkiem obrotowym. Ma to również wpływ na rozrost szarej strefy ekonomicznej, a tym samym bezpieczeństwa graczy i jakości usług. Zawodowi typerzy podnoszą również kwestię, że przy takim systemie opodatkowania w Polsce, wygrywanie staje się praktycznie niemożliwe, a bukmacher, który oferuje gry bez podatku ratuje wręcz ten rynek. Typowanie to szacowanie najbardziej prawdopodobnych wyników końcowych, które są do wyboru na kuponie. Najlepsi, wytrawni, gracze osiągają zyski w granicach 10-12%. Niestety ich wygrane zjada właśnie podatek obrotowy. Dlatego system GGR byłby jakimś sensownym rozwiązaniem.

Przyczyną obecnego stanu rzeczy są lata 2010-2017 (obowiązywała wtedy nieskuteczna ustawa hazardowa z 2010 roku). Wtedy popularnością cieszyli się nielicencjonowani bukmacherzy zarejestrowani zagranicą. Grając u nich, nie trzeba było odprowadzać żadnych podatków. Firmy zarejestrowane w rajach podatkowych, umożliwiały większe szanse na wygraną swoim graczom. Efektem walki z tym procederem ze strony państwa jest właśnie ustawa z 2017 roku.

Legalni bukmacherzy, działający od lat na rynku, musieli dostosować się do nowych realiów, czyli do prawa podatkowego. Dotychczas byli też na straconej pozycji w stosunku do firm zarejestrowanych na przysłowiowych Kajmanach. Dzięki nowelizacji ustawy, rynek się przetasował, a legalnie działające spółki zaczęły uczciwie rywalizować szerokością swoich ofert, kursami, bonusami, identyfikacją wizualną itd. Nie jest jednak możliwe na dzień dzisiejszy całkowite zniesienie 12% pobieranych od gracza, jeśli bukmacherka ma nie splajtować.

Podsumowanie

W Polsce obowiązuje podatek obrotowy w wysokości 12%. W przypadku wygranych powyżej 2280 złotych wynosi z kolei 10%. Kiedy jednak prześledzimy sytuację w innych państwach, okaże się, że nie jest to popularny system. Obecnie obowiązuje w Polsce ustawa z 2017 roku i jest ona wynikiem walki z nielicencjowanymi zakładami bukmacherskimi, zarejestrowanymi w zagranicznych rajach podatkowych. Jest ona jednak pełna wad i uniemożliwia tym samym skuteczne wygrywanie typerów. Dlatego polskie środowisko bukmacherskie postuluje wprowadzenie systemu GGR, czyli płacenia podatku od sumy wszystkich kwot, które wpłynęły na konto bukmachera, pomniejszonej o wypłacone wygrane. Ten system de facto powoduje, że więcej przypływa pieniędzy do budżetu państwa. Nie mniej, dzięki tzw. “grom bez podatku” bukmacherom udaje się wciąż przyciągać typerów i skutecznie regulować lokalny, polski rynek.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *